Osobiste godło Witolda Łanowskiego. Grafika via http://www.rcuniverse.com

Witold Łanowski – Zabierz nas do domu „Lanny”

W kwietniu 2016 roku nakładem wydawnictwa REBIS, ukazała się przetłumaczona na język polski książka napisana przez Witolda Łanowskiego. Opowieść ta to pasjonująca podróż przez fragment życia jednego z najciekawszych chociaż nie znanych powszechnie polskich lotników. Historia trudów walk, ale równocześnie trudów życia z jakimi uczciwy, szczery i niepokorny człowiek musi sobie radzić niezależnie od okoliczności i okresu historycznego.

Urodzony w 1915 roku we Lwowie Witold Łanowski od początku swego życia miał okazję być w centrum wydarzeń. Lwowskie dzieciństwo, późniejsza przeprowadzka do Zakopanego, przedwojenna kariera sportowa, znajomości z takimi ludźmi jak Stanisław Marusarz to tylko część atrakcji zawartych w tym pamiętniku. Kolejne strony mijają szybko nie tylko z powodu angażującej  historii, ale również z powodu ukazania jej tła które przez swój subiektywny  opis autor pozwala nam poznać. Szkolenie w Dęblinie czy późniejsze doskonalenie umiejętności w Szkole Pilotażu w Grudziądzu pełne jest rozmaitych przygód często będących konsekwencją krnąbrnego charakteru pilota. Zwrócił moją uwagę pewien bardzo cenny według mnie walor „poza lotniczy”. Inaczej niż większość podobnych pamiętników skoncentrowanych przede wszystkim na pojedynkach powietrznych, ten opowiada bardzo dużo o tym co działo się poza lataniem. Czy to w Polsce, czy podczas powrześniowej tułaczki. Czy to we Francji czy w końcu w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie da się ukryć iż jednej strony było to niejako wymuszone przebiegiem kariery pilota, ale z drugiej nie można nie docenić pewnej umiejętności uchwycenia i przekazania konkretnych zdarzeń i sytuacji, a także emocji z nimi związanych.

Łanowski głównie poprzez pewien ‚incydent’ podczas pobytu we Francji skutecznie utrudnił sobie drogę do wielkiej lotniczej kariery w Royal Air Force.  Mimo tego iż prezentował bardzo wysoki poziom wyszkolenia lotniczego, oraz mógł pochwalić się sporym doświadczeniem, nie było mu dane osiągnąć największych laurów tak jak jego podobnie uzdolnionym kolegom. Mimo to jednak konsekwentnie starał się uczestniczyć w lotach bojowych, czy też po prostu w samym lataniu które jak wielokrotnie zaznaczał było dla niego najważniejsze. Piętrzące się utrudnienia, które w różnych miejscach przeszkadzały lub uniemożliwiały mu wypełnianie obowiązków, skłoniły go do wykorzystania nadarzającej się okazji  rozpoczęcia kariery w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Obecność Łanowskiego w 61 Dywizjonie Myśliwskim 56 Grupy Myśliwskiej USAAF to według mnie zdecydowanie najciekawszy etap jego kariery i to z różnych przyczyn. To tam dopiero „Lanny” uwolnił się od polityczno-biurokratycznych ograniczeń i rozpoczął wreszcie niczym nie skrępowaną pracę na własne nazwisko, jak sam to określił:

Nie spotykając się z ciągłymi oporami, nabrałem przekonania, że odtąd do mnie tylko należy wykazanie, co jestem wart, i mogę bez przeszkód zająć się swymi obowiązkami”

Ten fragment kariery pilota to nie tylko okazja do poznania ciekawostek dotyczących pilotowania samolotu P-47 Thunderbolt czy przeniesienia się w realia walk toczonych nad hitlerowskimi Niemcami. To również szansa na poznania niesamowitej grupy ludzi którymi Łanowski wówczas miał do czynienia. Franciszek Gabryszewski, Bolesław Gładych, Tadeusz Sawicz czy Tadeusz Anderszto to tylko część z nich. Oprócz polskich „niepokornych” mamy też okazję poznać amerykańską część personelu lotniczego zaczynając od wybitnego dowódcy 56 Grypy Myśliwskiej  Huberta Zemke poprzez szeregowych amerykańskich pilotów oraz mechaników. „Wataha Zemke’go” jak nazywano 56 Grupę Myśliwską USAAF była jedną z najskuteczniejszych alianckich jednostek lotniczych II wojny światowej. Dzięki autorowi pamiętnika możemy poznać tę wspaniałą historię z Polskiej perspektywy.

Służba w USAAF była w zasadzie ostatnim akordem wojennej kariery Witolda Łanowskiego, jednak zakończenie książki pozostaje otwarte i czeka na dalszy ciąg. Syn Witolda Łanowskiego, Krys planuje w przyszłości wydać powojenne wspomnienia ojca. Jednocześnie nie ukrywa  iż praca przy uporządkowaniu tej dokumentacji może zająć sporo czasu. Miejmy więc nadzieję, że wszystko uda się ostatecznie skompletować i wydać kolejną część tej pasjonującej historii opowiadającej np. o powojennej pracy w roli pilota transportowego RAF czy też późniejszych walkach w Afryce prowadzonych przez „Lanny’ego” już na własną rękę razem z Janem Zumbachem.

Póki co mogę tylko najserdeczniej zachęcić do lektury wojennej części wspomnień.

Książkę można nabyć:   >>>TUTAJ<<<

Autor: Witold Łanowski

Przekład: Norbert Radomski

Wydawnictwo: REBIS

Oprawa: Broszura klejona ze skrzydełkami

Liczba stron : 464, zdjęcia

Format: 132 x 202

 

Udostępnij Tweet
1939-1945, Recenzje

Komentarze

  1. Zachęcam do lektury , obowiązkowa pozycja w biblioteczce każdego fana lotnictwa !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *